Wakacje

wczasy, wakacje, urlop

Zwiedzanie Gdyni.... Jako wycieczka z Gdańska

20 sierpień 2011r.

Z początkiem XIII wieku Gdynia należała do książąt pomorskich. Podarowana cystersom oliwskim w 1224 r. przechodzi później w posiadanie Piotra z Rusocina. Ten oddał ją w 1380 r. sprowadzonym przez siebie zakonnikom kartuzom, których osadził w dzisiejszych Kartuzach. Odtąd rybacy gdyńscy dostarczają przez wieki ryb dla bogatego klasztoru lub pracują w sadach klasztornych założonych na stokach Kępy Redłowskiej. Uciemiężenie, wyzysk i germanizacja prowadzone przez niemieckich zakonników, których wielu przebywało w klasztorze, stały się udziałem życia Kaszubów gdyńskich. A oto fragment opisu Gdyni z 1910 roku, pióra jednego z polskich publicystów: "...port? To "Szteg", czyli molo; ma-luteńki, króciuteńki, wąziuteńki, chronicznie dziurawy, zakończony był ławeczką, nad którą na żerdzi tkwiła latarka naftowa zapalana o dziewiątej i gaszona bezapelacyjnie o dziesiątej. Przy sztegu kołysało się na falach kilka botów (łódek) i jedna żaglówka... ...Po checzach i domkach mieszkali Oni. Oni to znaczy ci, co tu przez 600 lat wytrwali, wszystko przetrzymali, ruszyć się nie dali i czekali ? czekali przez dwadzieścia kilka generacji. Nazwiska Kwaśny, Schilazko, Kowalzig, Jeschonek, Po-krieffka..." Ostatnie zdania ujmują i streszczają wielowiekowe dzieje wsi Gdynia i los jej, germanizowanych uparcie lecz bezskutecznie mieszkańców". Przyznany Polsce w roku 1920 na mocy traktatu wersalskiego skrawek morskiego wybrzeża, nie uzyskał ? poza nielicznymi przystaniami rybackimi w Pucku i Helu ? żadnego portu. Gdańsk opanowany przez wrogie Polsce elementy, inspirowany przez politykę Berlina i kapitalistyczne sfery gospodarcze Zachodu, nie posiadał korzystnych warunków dla wymiany towarów. Wobec tego już w 1920 r. zatwierdzono opracowany przez inż. Karola Wendę projekt budowy portu między Kępą Oksywską a Kamienną Górą, w miejscu gdzie w XVII wieku, za Władysława IV, architekt wojenny Jan Pleitner projektował budowę wielkiego portu Rzeczypospolitej. Rozpoczęta w r. 1920 budowa szła bardzo powoli. Dopiero w 1923 roku stanęła prymitywna przystań, połączona przy pomocy kolejki wąskotorowej z normalnotorową linią Gdańsk ? Wejherowo. Otwarcie tej przystani dało początek swobodnej wymianie handlowej Polski ze światem. Potrzeba uniezależnienia się od drogiego, przestarzałego, na obcej walucie opartego portu gdańskiego zmusiła wreszcie Sejm do uchwały (podjętej we wrześniu 1923 r.) O budowie portu w Gdyni. Prace prowadziło konsorcjum polsko-francuskie, po podpisaniu umowy 4.VII.1924 roku. W rezultacie budowy posiadała Polska w 1939 r. nowoczesny port o 335 ha powierzchni wodnej, około 13 km nabrzeży uzbrojonych w nowoczesne urządzenia przeładowaw-cze, dziesiątki składów portowych o powierzchni około 250 000 m. kw. i zaczątek przemysłu związanego z portem. Miasto, które miało liczyć 60 000 mieszkańców, rozbudowywało się bezplanowo. Rzesze robotników, przybyłych z głębi kraju w poszukiwaniu zarobku mieszkały po przybyciu do Gdyni w opłakanych warunkach, w barakach klitkach pozbawionych jakichkolwiek urządzeń, skleconych przeważnie naprędce w ciągu nocy na niedozwolonym miejscu. Instytucje społeczne wznoszą w kilku punktach bloki mieszkalne dla urzędników, a na Kamiennej Górze powstaje willowa dzielnica dla letników, wybudowana przez ?Polskie Towarzystwo Kąpieli Morskich" wykupujące ziemię od Kaszubów, aby odsprzedawać ją prywatnym nabywcom lub budować domy dla celów spekulacyjnych. śródmieście, głównie ulica Świętojańska i 10 Lutego oraz kilka sąsiednich ulic, zabudowali przedsiębiorcy obliczonymi na zysk czynszówkami, między którymi wzniesiono z funduszów państwowych pewną ilość gmachów użyteczności publicznej. W rezultacie Gdynia stanowiła przykład źle rozplanowanego, pozbawionego ciekawych zespołów i' rozwiązań architektonicznych miasta kapitalistycznego, skupiającego bogatych kupców i przedsiębiorców, z przedmieściami, na których wznoszono tandetne, na zysk jedynie obliczone bloki dla rodzin urzędniczych, i peryferiami, gdzie w straszliwych warunkach gnieździli się robotnicy i biedota miejska. Brak szkół, teatru, domów towarowych, przedszkoli, kin i całego szeregu niezbędnych w życiu zbiorowym instytucji uzupełniał obraz chorego urbanistycznie, organizacyjnie i społecznie miasta. Między innymi na Wzgórzu Focha, w pobliżu Redłowa buduje się nowocześnie urządzone osiedle pracownicze dla około 3000 rodzin, ze żłobkami, przedszkolami, szkołą, punktami usługowymi i wyżywieniem, radiowęzłem i centralą telefoniczną. Patrząc z Kamiennej Góry widzimy długą ulicę Świętojańską, stanowiącą oś śródmieścia i wybiegającą z południa, od strony szosy gdańskiej, na północ w kierunku portu gdyńskiego. Prostopadłe do niej ulice 10 Lutego i Staro-wiejska prowadzą do dworca kolejowego, przebudowanego gruntownie w 1952 roku. Przedłużenie ul. 10 Lutego w stronę morza stanowi piękny Skwer Kościuszki. Jego przedłużenie? Al. Zjednoczenia, prowadząca do przystani Żeglugi Przybrzeżnej, znajduje się już na molo Południowym widocznym z odległości kilkuset metrów od naszego punktu na Kamiennej Górze. Druga ważna arteria poprzeczna, Al. Czołgistów, o przeszło kilometr dalej przecina ul. Świętojańską i biegnąc poza Kamienną Górę. dochodzi do morza opodal pięknego Domu Marynarza i Stadionu Sportowego, w pobliżu którego, na Polance Redłowskiej wybudowano w 1951 r. duży basen pływacki. Idąc w kierunku przeciwnym od Al. Czołgistów dochodzimy do ul. Śląskiej, prowadzącej do dworca kolejowego. Stąd rozpoczyna się ul. Czerwonych Kosynierów, wiodąca do dzielnicy Grabówek, oraz do Chylonii i Cisowa. Na zachód od dworca, u stóp i na zboczach zalesionych wzgórz, a także w dolinkach umieściła się willowa dzielnica Działki Leśne. U podnóża Kamiennej Góry rozciąga się obszerny plac Grunwaldzki, miejsce zebrań ludowych. Wielki, dziwaczny budynek z cegły po wschodniej stronie placu jest siedzibą gdyńskiego Teatru Dramatycznego. Sama Kamienna Góra zostanie w najbliższych latach częściowo zalesiona i przekształcona na piękny park. Komunikacja po mieście trolejbusami i autobusami posiadającymi punkt wyjściowy przy pl. Kaszubskim (będący przedłużeniem ul. Świętojańskiej począwszy od ul. Starowiejskiej) oraz na placu Konstytucji przed dworcem kolejowym. Port. Chcąc zwiedzić port schodzimy z Kamiennej Góry 68 i przez Plac Grunwaldzki dochodzimy do Skweru Kościuszki, po czym zwracamy się w prawo i za chwilę osiągamy molo Południowe. Na prawo od mola rozciąga się basen Żeglarski ? przystań jachtów i żaglówek należących do klubów żeglarskich Gdyni. Otaczające basen falochrony, podobnie jak i cały port, zostały zniszczone przez uciekających hitlerowców. Dalej na molo leżący okazały budynek mieści Technicum Rybołówstwa Morskiego, przygotowujące kadry oficerskie dla floty rybackiej. Następny budynek to siedziba Laboratorium Rybackiego, które w ramach prac Morskiego Instytutu Rybackiego zajmuje się badaniami z dziedziny rybołówstwa morskiego. Po przeciwnej stronie mola znajduje się przystań Żeglugi Przybrzeżnej. Stąd odpływają statki do Jastarni, na Hel oraz na przejażdżki motorówką celem zwiedzenia portu od strony morza. Przystań mieści się w basenie nr 1, który jest prócz tego bazą kutrów rybackich. Przy jego zachodnim nabrzeżu widzimy dwa duże ^pawilony wystawowe. W pobliżu znajduje się Obserwatorium Morskie Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego, niezmiernie ważna placówka naukowa dla ludzi pracujących na morzu. Przy sąsiedniej ulicy Derdowskiego warto zwiedzić Młodzieżowy Dom Kultury z wielu wzorowo urządzonymi pracowniami: modelarstwa okrętowego i lotniczego, gabinetami naukowymi, fizyko-chemicznym, meteorologicznym, matematycznym, przyrodniczym, geograficznym, krajoznawczo-turystycznym. fotograficznym, muzycznym i innymi. Wróciwszy na ul. Waszyngtona idziemy w kierunku ulicy Hryniewieckiego (zasłużony organizator rybołówstwa morskiego), która przebiega wzdłuż przez molo Rybackie. Na prawo znajduje się gmach Centrali Rybnej wybudowany w 1947 roku. Na stronie północnej mola hale i magazyny do użytku rybołówstwa dalekomorskiego oraz siedziba dyrekcji ?Dal-moru", przedsiębiorstwa posiadającego dużą flotyllę trawlerów rybackich, pracujących przeważnie na Morzu Północnym. Na północ od zwiedzanego mola rozciąga się przestrzeń wodna basenu nr 2, będącego bazą rybackich statków dalekomorskich. Mieści się tu również Stocznia Rybacka i wędzarnie oraz przetwórnie rybne. Basen nr 2 obrzeżony jest od północy molem Węglowym. Wróciwszy na ul. Waszyngtona, dochodzimy nią do ulicy św. Wojciecha. Przy wylocie jej na ul. Portową ? siedziba przedsiębiorstwa okrętowego ?Polskie Linie Oceaniczne", utrzymującego kilkanaście regularnych linii dalekomorskich. Idziemy dalej ul. Portową, a następnie Mostową i Chrzanowskiego, po czym skręcamy w prawo na ul. Polską, która wzdłuż olbrzymich, po wojnie odbudowanych składów portowych doprowadzi nas do okazałego Dworca Morskiego (z 1933 r.), leżącego u wejścia na molo Pasażerskie. Dworzec przystosowany jest do ruchu pasażerskiego i załadunku drobnicy. Z prawej strony w basenie nr 3 widzimy olbrzymie przenośniki taśmowe (tzw. taśmowce) poruszane energią elektryczną i obsługujące Statki przycumowane po jednej lub drugiej stronie pirsu (rodzaj małego mola z urządzeniem taśmowym). Po drugiej stronie Dworca Morskiego stajemy na nabrzeżu Pilotowym, skąd widoczna jest wielka przestrzeń wodna, zwana awanportem (przednorcie). Oddzielony on jest od strony morza potężnym falochronem, w którym widać główne wejście do portu, zatarasowane do 1951 r. przez zatopiony przez hitlerowców w 1945 r. pancernik "Gneisenau". Wydobyty przez młodą ekipę polskich ratowników morskich wrak pancernika dostarczył naszym hutom dziesiątki tysięcy ton cennego surowca wysokogatunkowej stali i metali kolorowych dla celów naszej gospodarki pokojowej. Wydobycie tego ogromnego pancernika stanowi wielkie osiągnięcie przedsiębiorstwa ?Polskie Ratownictwo Okrętowe". Początkowo zdawało się, że kadłub statku pozostanie na zawsze w porcie gdyńskim. Pracy tej nie chciało podjąć się żadne przedsiębiorstwo zagraniczne, wyrażając opinię, że jest to rzeczą niemożliwą, gdyż historia nie notowała dotychczas wydobycia tak olbrzymiego statku. Wrak "Gneisenau" został wydobyty przez polskich nurków i ekipy robotnicze w nadzwyczaj krótkim czasie 340 dni. Cała poznana dotąd część portu to port zewnętrzny. Utworzono go przez wybagrowanie dna morskiego w miejscu, gdzie znajdują się baseny i awanport. Wydobyty piasek i muł użyto do budowy mola, umocnionego betonowymi nabrzeżami. Port wewnętrzny powstał natomiast przez wykopanie w dolinie Potoku Chylońskiego kanału z szeregiem wielkich basenów. Przy najbliższym z nich, basenie nr 4 znajduje się jedna z największych w Europie chłodni; zbudowano ją w latach 1930/34, a przywrócono zaraz po wojnie do stanu używalności po zniszczeniach dokonanych przez hitlerowców. 70 Widoczny z dala przy nabrzeżu Indyjskim gmach, malowany w jasne i czerwone pasy, to znana Łuszczą r-nia Ryżu z 1927 r., a stojący obok budynek ?Union" ? fabryka olejów jadalnych i technicznych. Przy nabrzeżu tym mieści się również olbrzymi spichrz zbożowy uratowany od wysadzenia w powietrze przez jednego z polskich pracowników. Następny basen, otoczony wysoką siatką, znajduje się w rejonie Wolnego Obszaru Celnego. Widok od północy zamykają wysokie zbocza Kępy Oksywskiej. Widoczny na wzgórzu, odbudowany po wojnie na koszt Państwa, kościół w Oksywiu ufundowali w XIII w. książęta pomorscy. Na cmentarzu obok kościoła znajduje się grób znanego działacza kaszubskiego, Antoniego Abrahama. Wracając z portu wsiadamy przy wylocie ul. Chrzanowskiego do autobusu linii okrężnej (jadącej w głąb ul. Polskiej) i dojeżdżamy do dworca kolejowego. Stąd przechodzimy tunelem dworcowym (należy kupić bilet peronowy) na ul. Czerwonych Kosynierów. Nazwano ją tak dla uczczenia robotników gdyńskich, walczących ochotniczo w 1939 r. przeciw hitlerowskim napastnikom. Wobec braku broni palnej użyli oni podczas walki nasadzonych na sztorc kos. Trolleybus sprzed dworca zawiezie nas na przedmieście Grabówek. Tu powstało przed wojną barakowe i szałasowe osiedle robotnicze, nazwane ?Meksykiem", z powodu nędzy i opłakanych warunków mieszkaniowych. Oglądamy tu otwartą w 1950 r. piękną Szkołę ? Pomnik Polski Ludowej dla upośledzonej niegdyś dzielnicy. Przy ul. Czerwonych Kosynierów zwraca uwagę okazały gmach Państwowej Szkoły Morskiej, gdzie kształcą się przyszli mechanicy okrętowi dla naszej wciąż rosnącej floty handlowej. Z Grabówka wracamy trolejbusem przez ul. Śląską przed Prezydium MRN, a następnie Świętojańską na plac Kaszubski. Obok, przy ul. Starowiejskiej ? Hotel Centralny z gospodą na parterze. Szkolne schronisko wycieczkowe mieści się w sezonie turystycznym w Szkole TPD, ul. 10 Lutego. Miejsc 70.

ocena 3,9/5 (na podstawie 22 ocen)

Zapraszamy nad morze do Polski.
morze, w Polsce, Gdynia, Port morski, Hel, Puck, wczasy